2025 po bubowemu
: 2026-01-01, 15:23
W minionym roku mieliśmy okazję włóczyć się po Polsce, Czechach i Czarnogórze.
Wędrowaliśmy po Beskidzie Sądeckim, Gorcach, Górach Bystrzyckich, Wzgórzach Włodzickich, Górach Łużyckich, Roverkach, Czeskim Średniogórzu i Jesenikach.
Coroczna majowa wędrówka wzdłuż granic wiodła tym razem przez Płaskowyż Tarnogrodzki. Szliśmy z Lubaczowa prawie pod Przemyśl.
Pojeździliśmy trochę rowerami. Były to głównie okoliczne wycieczki nad pobliskie jeziora i na dożynki.
W ramach zimowych wycieczek po "zadymionych miasteczkach" byliśmy w Chojnej i dwa razy w Wałbrzychu.
Dosyć spontanicznie, nie planując tego wcześniej, odwiedziliśmy polskie morze.
Jak zwykle sporo czasu spędziliśmy nad Odrą, starorzeczami i w szeroko pojętych okolicach Bytomia.
Na wyjazdach wyszło nam około 100 dni. Było to dla mnie spore zaskoczenie przy liczeniu, bo rok bym oceniała jako całkiem fajny - a to chyba najmniejsza liczba od kilkunastu lat! Chyba główną przyczyną była zimna i deszczowa wiosna, a i lato też za ciepłe nie było. Na różne wycieczki wyjeżdżaliśmy więc nieraz później niż było to planowane albo wracalismy dzień czy dwa wcześniej, bo byliśmy już tak mokrzy i zmarznięci, że tracił się cały instynkt wędrowny. Do tego dochodzi też pogłębiająca się z roku na rok niechęć do zimy
Dla porównania wykaz lat poprzednich:
2024 rok - 110 dni
2023 - 110
2022 - 110
2021 - 110
2020 - 108
2019 - 115
2018 - 113
2017 - 120
2016 - 172
2015 - 124
2014 - 130
2013 - 120
2012 - 160
2011 - 160
2010 - 100
2009 - 80
2008 - 80
2007 - 150
Szczegółowo co gdzie i jak tutaj:
https://jabolowaballada.blogspot.com/20 ... -2025.html
W minionym roku na biwakach spędziliśmy 44 nocy:
- 22 w namiocie, 5 w chatkach/wiatach, 3 w ruinach, 14 w busiu
- 15 w Polsce, 15 w Czarnogórze, 14 w Czechach
- 7 w kwietniu, 7 w maju, 15 w czerwcu, 2 w lipcu, 8 w sierpniu i 5 we wrześniu
Dokładny wykaz biwaków ze zdjęciami tutaj:
https://jabolowaballada.blogspot.com/20 ... -2025.html
Wędrowaliśmy po Beskidzie Sądeckim, Gorcach, Górach Bystrzyckich, Wzgórzach Włodzickich, Górach Łużyckich, Roverkach, Czeskim Średniogórzu i Jesenikach.
Coroczna majowa wędrówka wzdłuż granic wiodła tym razem przez Płaskowyż Tarnogrodzki. Szliśmy z Lubaczowa prawie pod Przemyśl.
Pojeździliśmy trochę rowerami. Były to głównie okoliczne wycieczki nad pobliskie jeziora i na dożynki.
W ramach zimowych wycieczek po "zadymionych miasteczkach" byliśmy w Chojnej i dwa razy w Wałbrzychu.
Dosyć spontanicznie, nie planując tego wcześniej, odwiedziliśmy polskie morze.
Jak zwykle sporo czasu spędziliśmy nad Odrą, starorzeczami i w szeroko pojętych okolicach Bytomia.
Na wyjazdach wyszło nam około 100 dni. Było to dla mnie spore zaskoczenie przy liczeniu, bo rok bym oceniała jako całkiem fajny - a to chyba najmniejsza liczba od kilkunastu lat! Chyba główną przyczyną była zimna i deszczowa wiosna, a i lato też za ciepłe nie było. Na różne wycieczki wyjeżdżaliśmy więc nieraz później niż było to planowane albo wracalismy dzień czy dwa wcześniej, bo byliśmy już tak mokrzy i zmarznięci, że tracił się cały instynkt wędrowny. Do tego dochodzi też pogłębiająca się z roku na rok niechęć do zimy
Dla porównania wykaz lat poprzednich:
2024 rok - 110 dni
2023 - 110
2022 - 110
2021 - 110
2020 - 108
2019 - 115
2018 - 113
2017 - 120
2016 - 172
2015 - 124
2014 - 130
2013 - 120
2012 - 160
2011 - 160
2010 - 100
2009 - 80
2008 - 80
2007 - 150
Szczegółowo co gdzie i jak tutaj:
https://jabolowaballada.blogspot.com/20 ... -2025.html
W minionym roku na biwakach spędziliśmy 44 nocy:
- 22 w namiocie, 5 w chatkach/wiatach, 3 w ruinach, 14 w busiu
- 15 w Polsce, 15 w Czarnogórze, 14 w Czechach
- 7 w kwietniu, 7 w maju, 15 w czerwcu, 2 w lipcu, 8 w sierpniu i 5 we wrześniu
Dokładny wykaz biwaków ze zdjęciami tutaj:
https://jabolowaballada.blogspot.com/20 ... -2025.html
