Moje podsumowania. Od roku 2019...do? To się zobaczy ;)

Podsumowania sezonu czy jakiegoś okresu aktywności górskiej i nie tylko.
Awatar użytkownika
buba
Posty: 6866
Rejestracja: 2013-07-09, 07:07
Lokalizacja: Oława
Kontakt:

Re: Moje podsumowania. Od roku 2019...do? To się zobaczy ;)

Postautor: buba » 2026-01-04, 16:35

Sebastian pisze:
buba pisze:Serio komuś opalanie i kąpiel w morzu w lutym może się nie podobać?? :o-o Hmmmm... To może w tym roku zabierz ich na Spitsbergen, to za rok juz wszyscy bedą chcieli bez zająknięcia na ciepłe wyspy! :P

Mnie na przykład opalanie i kąpie w morzu w ogóle się nie podoba, niezależnie od miejsca i pory roku.


A tylko morza czy w ogóle nie lubisz wody? W sensie jezioro, rzeka, basen, ogolnie pływanie? W sensie "zwierzę stricte lądowe" ? ;)
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam ta mniej uczęszczaną. Cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam"

na wiecznych wagarach od życia..
Awatar użytkownika
Sebastian
Posty: 7027
Rejestracja: 2017-11-09, 17:18
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Moje podsumowania. Od roku 2019...do? To się zobaczy ;)

Postautor: Sebastian » 2026-01-04, 16:47

buba pisze:W sensie "zwierzę stricte lądowe" ? ;)

w 100%
Awatar użytkownika
Wiolcia
Posty: 3916
Rejestracja: 2013-07-13, 19:14
Kontakt:

Re: Moje podsumowania. Od roku 2019...do? To się zobaczy ;)

Postautor: Wiolcia » 2026-01-05, 15:37

_laynn pisze:
Wiolcia pisze:Rozkręcasz się, jeśli chodzi o dalsze podróże (samolotowe). Myślę, że taka różnorodność jest fajna - przynajmniej dla mnie. I tradycyjnie - wszelakie Twoje biwaki na plus!

Na ten rok może znów zawodowo gdzieś polecę, ale poza tym to chwilowo zwolniłem ;) choć ochotę na poznawanie świata nabrałem.
W sumie jeden biwak. Mało ;)

Ale z jajecznicą! A drugi miał być i choć spałeś w aucie, możemy Ci zaliczyć ;)
Awatar użytkownika
_laynn
Posty: 1201
Rejestracja: 2024-08-10, 08:10

Re: Moje podsumowania. Od roku 2019...do? To się zobaczy ;)

Postautor: _laynn » 2026-01-05, 18:08

Uff dzięki ;)
Awatar użytkownika
maurycy
Posty: 1003
Rejestracja: 2013-11-17, 09:25
Lokalizacja: Bielsko okolice

Re: Moje podsumowania. Od roku 2019...do? To się zobaczy ;)

Postautor: maurycy » 2026-01-08, 21:28

_laynn pisze:
maurycy pisze:Nie zawsze mniej (znaczy górsko) znaczy gorzej. Bo jak widzę, miałeś ciekawszy rok, niż poprzedni :-o

Górski 2025 to jednak o wiele słabiej niż 2024. Wtedy mi naprawdę wyszło kilka super wycieczek (rewelacyjny "niewschód" na Pilsku, widokowa petarda na Magurze Witowskiej, z Adrianem biwak w Gorcach poprzez Pieniny, biwak w Górach Kamiennych, rodzinna wycieczka na hale Rysianka-Boracza, czy powrót w Sądecki, a na koniec nocka na Szyndzielni - zapomniałem o Niskim, łąkach pod Busovem). Ten jest słabiutki...
Ale znów ruszyłem poza kraj. Więc rzeczywiście jako całościowo jest naprawdę nieźle. Inaczej.

Sebastian pisze:Górsko słabo, ale turystycznie i międzynarodowo - nieźle. Zaskoczeniem jest dla mnie fakt, że dopiero teraz leciałeś samolotem. I jeszcze jedno - poznawanie nowych miejsc w górach to niekoniecznie muszą być Sudety. Ja też lubię poznawać nowe szlaki i tu Słowacja jawi się jako studnia z bardzo głębokim dnem.

Masz rację z Słowacją, ale mnie Sudety naprawdę się podobają, ciekawią mnie coraz więcej. Niestety ale w tym roku sporo planów górskich po prostu nie wypaliło. (Słowacja była w planach, były Tatry itd).
Ja mam póki co w głowie chęć dokończenia mojego projektu (odwiedzenie wszystkich polskich pasm górskich) i Słowacja gdzieś tam w planach cały czas jest, ale z różnych powodów, cały czas odkładana.
Co do latania, tak się złożyło - znów sporo różnych spraw, które tu wchodziły w grę, od pieniędzy, po to, że mnie dotychczas wakacje typu all inclusiv nie pociągały (a ten typ wakacji kojarzył mi się z Egiptem/Turcją, które to rejony bardzo mało mnie pociągają), oraz chęć poznania naszego własnego kraju. Oraz totalny brak znajomości języków. Przez ten brak znajomości języków nie myślałem nigdy o lataniu na swoją rękę. A że Kanary mi siedziały od 2 lat w głowie, które wcześniej wydawały mi się nie na moją kieszeń, szczególnie w wersji All, to stwierdziłem, że może czas to sprawdzić, tu znajomi w pracy, którzy latają tam raz/dwa razy w roku, pokazali mi, że nie jest tak źle. Więc pierwszy raz samolotem, stwierdziłem, że wolę jak mi biuro odwali za mnie całą robotę. Językowo moja żona pomaga, więc uzbierałem no i spełniłem takie marzenia chowane na dnie głowy ;) A np kwestię wypożyczenia auta kolega mi pomógł (Cicar) oraz sporo wiedzy przekazał.
buba pisze:Serio komuś opalanie i kąpiel w morzu w lutym może się nie podobać?? :o-o Hmmmm... To może w tym roku zabierz ich na Spitsbergen, to za rok juz wszyscy bedą chcieli bez zająknięcia na ciepłe wyspy! :P

Problemem są lot (długość), dorastająca córka, która ma teraz różne fochy :D .
Oraz właśnie brak śniegu przez ostatnie lata - tym razem ferie chcemy spędzić w zaspach :D
Dochodzi też mój problem. Wybredności. Ja na razie mam dość innych kuchni niż nasza, więc mocno nie oponowałem. I jeszcze jeden plan na ten rok, dlatego liczę, że kolejna zima może znów będzie w ciepłych krajach.

Lekkie pióro i brak zadęcia :-o

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 9 gości